• Wpisów:8
  • Średnio co: 204 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:46
  • Licznik odwiedzin:1 298 / 1843 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tyle razy upadałem albo wracałem na tarczy,
Ale Kocham Cię, i nie wiem, nie wiem czy to wystarczy,jesteśmy jak ying i yang, jak znak równowagi. Daj mi trochę czasu, przecież wiem o czym marzysz.
 

 

COŚ MOJEGO.
 

 

`Paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem bardziej chamska.
 

 

Pisałeś z pytaniem 'jak leci?' Jakoś, choć większą część mnie wypełnia tęsknota za Tobą. Żal, po tych wszystkich kłótniach i nieco bólu, który wywołałeś ostrymi słowami. Jak się mam? Na to pytanie zawsze automatycznie odpowiadam 'dobrze' Lecz nie dziś. Jesteś głównym powodem tego, że powoli umieram. I wcale nie jest dobrze i wcale nie boli mniej. Gubię się, a twoja nieobecność z dnia na dzień mnie zabija.
 

 

Wiem, że spoglądasz nieraz na mnie. Że z góry obserwujesz każdy mój ruch. I oceniasz, kalkulujesz. Zawiodłam Cię - i to z tym najbardziej nie mogę sobie poradzić. Miałam być dzielna i silna,a jak zwykle wyszłam na tchórza. Tak Mamo, boję się życia odkąd zostawiłaś mnie z nim samą.
 

 

Wstyd mi, że się poddałem wiesz? Cholernie mi wstyd – głównie przed samym sobą, ale brak mi już sił, na przysparzanie sobie nadziei i życie w wykreowanej przez siebie obłudzie.
 

 

Kolejny raz nienawidzę siebie. Za to jakim człowiekiem się staję. A przecież mówiłam, prosiłam, błagałam samą siebie by stać się chociaż odrobinę inną osobą. Chcę mniej ranić, mniej wybaczać, mniej się przywiązywać a przede wszystkim – mniej ufać. Stawiać granice, i umieć samej sobie odmówić. Chcę stanowczo mówić ‚ przestań tęsknić. I robić to.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›